Hej. U nas wszystko wporządku. Jesteśmy cali i zdrowi !

Najedliśmy się trochę strachu(zatrzaslo nami calkiem solidnie) i noc była nieprzespana z powodu wstrzasów wtórnych,  ale wbrew pozorom byliśmy w jednej z bezpieczniejszych lokalizacji bo najbardziej odległych od epicentrum. (Strach pomyslec co by bylo gdybysmy wybrali inny trek). Sporo osób, które spotkaliśmy po drodze było w Kathmandu, Pokharze lub w okolicy. Mamy nadzieje że wszystko z nimi ok.

Czekamy na dalsze informacje i bedziemy decydowali co dalej.

Aktualizacja 12 maja 2015 :

12 maja podczas drogi powrotnej do Jiri, w miejscowości Shivalayah przeżyliśmy drugie trzesienie ziemi. Tym razem epicentrum było jedynie 50 km od nas i miało siłę ok 7,3 w skali Richtera.

Na szczęście znajdowaliśmy się wtedy na otwartej przestrzeni na wzgórzu nad wioską. Byliśmy bezpieczni i nic nam się nie stało (w wiosce też nikt nie zginął), ale najedliśmy się kupę strachu i było stresująco.

Szczegóły w kolejnym wpisie…

Pozdrawiamy
Marta & Lukasz